Czy dziecko korzysta z dorosłego w zabawie?

Podczas wspólnej zabawy warto zwrócić uwagę nie tylko na to, co robi dziecko, ale także na to, czy swoim zachowaniem próbuje coś przekazać drugiej osobie. Można więc zadać sobie pytanie: „Czy w trakcie zabawy dziecko włącza drugą osobę do swoich przeżyć i doświadczeń oraz w jaki sposób to robi?”

W skrócie

W zabawie można zauważyć wiele zachowań komunikacyjnych, zanim jeszcze pojawią się słowa. Uwagę warto przenieść z samej zabawki na relację dziecko–dorosły lub dziecko–dziecko.

Co może zauważyć rodzic podczas wspólnej zabawy?

Podczas wspólnej zabawy rodzic ma okazję obserwować, czy dziecko pokazuje coś, co je zainteresowało, albo przynosi zabawkę lub przedmiot, aby podzielić się swoim zainteresowaniem.

Dziecko może podawać rodzicowi klocki, aby wspólnie kontynuować np. budowę wieży. Może prosić o pomoc słowem, ale również za pomocą komunikatów niewerbalnych — gestu, spojrzenia czy dźwięku.

Rodzic może obserwować również, czy dziecko sprawdza jego reakcję oraz czy reaguje na jego działanie. To właśnie w takich drobnych zachowaniach widać, w jaki sposób dziecko zaczyna włączać drugą osobę do swojej aktywności.

Nie każde zwrócenie się do dorosłego oznacza to samo

W zabawie dobrze widać, że dziecko może zwracać się do dorosłego z różnych powodów.

Dziecko może zwrócić się do dorosłego, chcąc przekazać komunikat:

„potrzebuję czegoś”

albo:

„chcę się tym z tobą podzielić”.

W pierwszej sytuacji dziecko może zwrócić się do dorosłego, aby coś uzyskać: „otwórz mi”, „podaj”, „pomóż” lub „włącz”.

Druga sytuacja dotyczy współdzielenia uwagi i doświadczenia: „Popatrz!”, „Zobacz, co zrobiłem”, „To mnie zaciekawiło”.

Obie sytuacje są komunikacją, ale nie pełnią tej samej funkcji.

Warto więc postawić sobie pytanie:

Czy dziecko zwraca się do mnie tylko wtedy, gdy czegoś potrzebuje, czy również wtedy, gdy chce się ze mną czymś podzielić?

Ilustracja do artykułu: Czy dziecko korzysta z dorosłego w zabawie?

Najważniejsze rozróżnienie

Bardziej niż obecność jednego konkretnego zachowania interesuje mnie to, czy dziecko na różne sposoby korzysta z obecności drugiej osoby.

W obserwacji warto pytać nie tylko: „Czy dziecko zwraca się do dorosłego?”, ale również: „Po co to robi?”

Czy potrzebuje pomocy, czy także chce podzielić się tym, co je zainteresowało?

Czego pojedyncza obserwacja nie rozstrzyga?

Brak jednego zachowania nie oznacza diagnozy. Znaczenie mają wiek dziecka, cały profil jego rozwoju, sytuacja oraz sposób komunikacji.

Kiedy warto przyjrzeć się szerzej?

Jeżeli przez dłuższy czas dziecko rzadko próbuje kierować uwagę dorosłego na to, co je interesuje, lub włączać go do swojej aktywności, warto omówić te obserwacje ze specjalistą zajmującym się rozwojem komunikacji dziecka, np. logopedą lub neurologopedą.

Zatrzymaj się i zaobserwuj

Usiądź obok dziecka podczas zwykłej zabawy i przez kilka minut obserwuj, w jaki sposób próbuje Cię do niej włączyć.

Nie chodzi o sprawdzanie ani wywoływanie określonych zachowań. Obserwuj to, co pojawia się naturalnie podczas wspólnej aktywności

Najważniejsze zdanie

W zabawie warto obserwować nie tylko to, czym i jak dziecko się bawi, ale również czy i w jaki sposób zaprasza drugą osobę do swojego doświadczenia.

Źródła

  • Bokus B., Shugar G.W. (red.) (2007), Psychologia języka dziecka. Osiągnięcia, nowe perspektywy, tłum. E. Haman, M. Haman, M. Hernik, J. Rączaszek-Leonardi, M. Staroń, J. Suchecki, A. Tarłowski, Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
  • Tomasello M. (2016), Dlaczego współpracujemy, tłum. Ł. Kwiatek, Kraków: Copernicus Center Press.
  • Weitzman E., Greenberg J. (2014), Razem uczymy się mówić. Przewodnik dotyczący wspomagania rozwoju językowego dzieci dla opiekunów i nauczycieli przedszkolnych, tłum. J. Okuniewski, Gdańsk: Wydawnictwo Harmonia.